Psychologia, Terapie

Gra Transformacyjna i Następna Zadowolona Klientka.

Drzewo szczęścia

Oto list od mojej klientki. Klientka prosiła, aby nie ujawniać jej imienia. Pisownia oryginalna. A ja dziękuję za miłe słowa. Zapraszam do czytania….

Chciałabym opisać swoją historię. Otóż o Emmie dowiedziałam się od mojej przyjaciółki, miałam bardzo dużo problemy w życiu osobistym i zawodowym. Nie wiedziałam do kogo zwrócić się o pomoc, a chodziłam do różnych terapeutów i psychologów, jednak ciągle stałam w miejscu! Nikt nie potrafił mi powiedzieć, z czym tak naprawdę mam problem, gdzie leży mój problem, jak go przepracować?! Ciągle słyszałam: „musisz pracować nad sobą, musisz zadawać sobie pytania i obserwować siebie”. Wszystko to nie miało sensu, bo gdybym wiedziała jaki jest mój problem, w jaki sposób mogę obserwować siebie, to nie chodziłabym do psychologa po pomoc. Poza tym od żadnego z nich niczego konkretnego nie dowiedziałam się, no i nie mówiąc już o wydanych pieniądzach. Co jeden to droższy! W końcu odpuściłam.
A jaki jest mój problem, ten ważny? Ciągle zaniżam swoją wartość, to znaczy zaniżałam. Prowadzę firmę która, niestety początki były straszne. Dostałam depresji, nerwicy, itd. Nie mogłam nic sprzedać, bo klienci przychodzili tacy którzy podziwiali towar, jednak nie chcieli niczego kupować, albo narzekali że za drogo. A ceny nie były wygórowane. Podziwiano moje prace (wykonuje rzemieślnicze prace), ale nie było zbytu.  Zawsze słyszałam „ładne, ale…”. To „ale” mnie rozwalało dosłownie. I tak prawie 2 lata. Pytałam z samą siebie, gdzie leży przyczyna, czy we mnie??? Dlaczego przyciągam takich klientów, dlaczego nie mogę niczego sprzedać, choć wiem, że mój towar jest estetyczny i jest na niego popyt??? Dlaczego, dlaczego i dlaczego – nieśmiertelne pytanie.
W końcu trafiłam do Emmy! Emma porozmawiała ze mną i zaprosiła mnie na tak zwaną grę transformacyjną. Nie wiedziałam co to jest i pomyślałam, że cena nie jest wygórowana, więc co mi tam, zainwestuję. Przyrzekłam sobie, że będzie to już mój ostatni raz. Jeśli ta kobieta mi nie pomoże, to daję spokój. Praca dla mnie jest ważna i kocham to, co robię, dlatego tym bardziej dziwiłam się, czemu nic nie schodzi?! Nie wyobrażam sobie robić czegoś innego. Oprócz gry transformacyjnej Emma zaproponowała mi analizę indywidualną i misję. Zrobiłam i jedno, i drugie. Moje zdziwienie było takie, że szłam według swej misji, czyli tym, do czego tak naprawdę jestem stworzona. Ale niestety mój program osobisty (analiza indywidualna) pokazała blokady, jakieś programy, które blokowały mój rozwój. Co dziwne, że w obecnym życiu powielałam to, co kiedyś miałam. Było coś we mnie takiego, co nie pozwalało mi zarabiać.
Gra transformacyjna ujawniła, że tak naprawdę odrzucam siebie jako osobę sukcesywną. Emma kazała mi wyciągać karty symbole (mówiłam liczby), i na początku byłam trochę zdziwiona, że taka forma może pomóc. Jednak Emma wytłumaczyła, że to moja podświadomość kieruje mnie na te symbole, że wyciągam je ze swojej podświadomości. Czyli to co myślę świadomie nie ma znaczenia, bo mogę myśleć o sobie, że jestem sukcesywna, a firma splajtuje. Symbole, które wyciągałam naprawdę były idealnie sprzężone z tym, co to tak naprawdę we mnie od zawsze siedziało – czułam to, na serio, ale umiałam nazwać. To takie wrażenie, że słyszysz jakiś głos, ale nie wiesz skąd on dolatuje. A najfajniejsze w tej terapii jest to, że człowiek nie musi tak naprawdę sam niczego mówić na swój temat, a nawet często nie wiemy niczego o sobie, nie wiemy co mamy na swój temat powiedzieć.
U Emmy spadają wszystkie maski, fałszywe opinie na swój temat i wychodzi to, co tak naprawdę w nas siedzi. Nie jest to złe, nie bójcie się, choć na początku miałam opór, zaprzeczałam – niby to normalne. Emma tak poprowadziła terapię ze mną, że w końcu mnie olśniło. Doszłyśmy do takiego miejsca w mojej duszy i w moim umyśle, które odezwało się i które na początku zabolało, ale potem przyznałam się i przyszło oczyszczenie – płakałam jak bóbr.  
Dowiedziałam się, że pieniądze u mnie, zarabianie jest związane z moim ciałem. A ja całe życie odrzucałam swoje ciało, nie dbałam o nie. Żałowałam sobie na kosmetyki, na fryzjera, na ciuchy. Źle się odżywiałam, itd. Jak miałam pieniądze, to dbałam o rodzinę, a o sobie nie myślałam. Emma mi wytłumaczyła (wyciągnęłam taką kartę symbol, która mi to pokazała, a Emma zinterpretowała, a ja zastanawiałam się, skąd ona to wie????? Emma śmiała się, że to nie ona, a ja jej powiedziałam, poprzez ten symbol), że tak naprawdę nie potrzebuję dla siebie za dużo pieniędzy, więc dostaję tylko tyle, by zadbać o rodzinę, a nie o siebie.  Swoje potrzeby odsuwałam. A moje wyroby, to ja, czyli przychodzili tacy klienci, którzy nie chcieli mi płacić, bo ja sama nie chciałam dać sobie pieniędzy. Dostawałam tylko tyle, na ile sama według siebie zasługiwałam. Poza tym wyciągnęłam symbole, które pokazały mi, że moja matka zakodował mi, że praca w domu, to nie praca (skąd ona to wiedziała????). Moja matka całe życie twierdziła, że praca jest wtedy konkretna i ważna, kiedy człowiek ma wykształcenie i wychodzi do biura, czy w ogóle wychodzi z domu.
Emma wytłumaczyła, że matka jest naszym cieniem, czyli tym do czego nie chcemy się przyznać, czego się wstydzimy. Mając taki kod sama siebie nie doceniałam, więc nie mogłam wymagać, żeby docenili moją pracę i moje produkty inni. Jednym słowem moja matka zrobiła mi pranie mózgu, bo inaczej tego się nie da nazwać!





Co jeszcze? Na terapii, na grach transformacyjnych dowiedziałam się, że mogę to przepracować poprzez rysunek. Rysowałyśmy algorytm. Emma dała mi temat, czyli rodzaj algorytmu jaki mam wykonywać. Pokazała mi jak to się robi i musiałam zrobić 12 rysunków. Muszę przyznać że na początku myślałem, że to są zwykłe rysunki, nawet śmiałam się że cofam się do czasów przedszkola, ale dowiedziałam się, że rysunki te to są algorytmy, które są sprzężone z mózgiem, z liniami neuronowymi w mózgu. Emma powiedziała, że wykorzystując odpowiednie kolory i kształty zmieniamy neurony w swoim mózgu, czyli zmieniam stare schematy i programy. Że powstają nowe neurony. Przyznam, że to zadziałało! Puściły jakieś blokady, bo przy jednym rysunku płakałam, przy drugim miałam stan euforyczny, przy trzecim przypomniały mi się jakieś zapomniane sytuację z dzieciństwa, przy czwartym już robiłam plany, inwestycje, obudziły się we mnie jakieś pomysły na biznes. Może śmieszne, ale naprawdę to pomogło!!!! Oczywiście to nie była tylko jedna terapia, a kilka. To na serio jest mega przygoda! Ciągle poznajesz siebie, a najważniejsze że widzisz, zaczynasz widzieć szanse na zmiany. Spędziłam bardzo przyjemnie ten czas u Emmy i naprawdę polecam tę kobietę każdemu! Dziwię się, że ludzie nie korzystają z tego typu porad. Sama gdy powiedziałam znajomym, że byłam na terapii, to patrzyli na mnie, jakbym co najmniej jak na pomyloną. Może nie wiedzą a może się boją, ale mnie zmusiła do tego sytuacja. Było to rok temu i powiem szczerze, że od tej pory jak zaczęłam przepracowywać, rysować algorytmy, chodzić na terapie u Emmy to zaczęli u mnie pojawiać się ludzie!!!!! Zaczęłam sprzedawać! A tamci, co pukali się w czoło, jak im powiedziałam o terapii, teraz zazdroszczą. Wiem w którym kierunku mam iść.
Naprawdę wszystkim niedowiarkom i wszystkim tym którzy boją się wiedzą na swój temat z całego serca mogę polecić te terapie. Emma jest bardzo kontaktową osobą, bardzo miłą wręcz anielską i cierpliwością, która nie ocenia. Życzę jej wszystkiego najlepszego i życzę jej żeby coraz więcej ludzi dowiadywało się o jej możliwościach, o jej terapiach, bo naprawdę ta kobieta jest w stanie pomóc wielu ludziom. Sama wiem od innych, że wyprowadza nawet dziewczyny z anoreksji a to jest naprawdę dla mnie wyczynem!  Przychodzą do niej matki z dziećmi z którymi nie mogą sobie poradzić matki, z mężami, ze swoimi problemami zdrowotnymi. Emma pomaga też w sprawach zdrowotnych. Moje dwie znajome dzięki niej zaszły w ciążę, bo je leczyła.  A lekarze powiedzieli, że nigdy nie zajdą. No tak, ja jestem bardzo zadowolona! Zachęcam„.

Zapraszamy na GRY TRANSFORMACYJNE

Jeśli chcesz zasięgnąć informacji na ten temat kursu czy terapii, zamówić analizę, to możesz do mnie napisać: kontakt@emma-lange.pl
lub zadzwonić: 502562629
whatsapp 502562629
Skype emm-lan



Zapraszamy do szkoły samorozwoju, na nasze kursy  i terapie 

 Portfolio

Kalendarz Biodynamiczny

Brain-Art Centrum
W pracy wykorzystuję algorytmy, które opracowałam za pomocą mych autorskich metod. Wykorzystuję w nich moje doświadczenia, jako psychologa i terapeuty.
Algorytmy są objęte prawami autorskimi, na które mam wyłączność. Metody te nie są stosowane poza moim gabinetem.

Emma Lange
psycholog, terapeuta, homeopata

Opinie

  1. Zyta pisze:

    Przeczytałam i potwierdzam. Byłam u Emmy i naprawiła moje życie tzn. pokazała mi jak to zrobić. Wiem że niejedna taka historia jest jej zasługą. Ja z całego serca polecam.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *