Moje doświadczenie w pracy z osobami, których psychika została przebadana, pozwoliło mi zaobserwować różne przejawy chorób psychicznych. W mojej własnej praktyce przekonałam się, że stres wyzwala głęboki mechanizm dysocjacji – swoiste rozszczepienie osobowości. Chociaż lekarze i analitycy często doszukują się przyczyn tych schorzeń w traumie z wczesnego dzieciństwa, czuję, że prawda leży znacznie głębiej. Podzielę się swoją historią.

Spotkałam się kiedyś z pacjentem, który doświadczył silnego stresu i odsiedział wyrok za przestępstwo finansowe. Przed naszą rozmową zwróciłam się ku numerologii, aby stworzyć obraz jego „karmicznej przeszłości”. Analiza Podświadomości ujawniła intrygującą historię mężczyzny, który w poprzednim wcieleniu zabił z zazdrości swoją żonę, pracującą jako fryzjerka. Postrzegałam to jako wewnętrzny „teatr”, który może rozgrywać się w duszy. Wiedziałam, że odsiedział wyrok i zamieszkał z siostrą. Bardzo chorował. Z niecierpliwością czekałem na możliwość rozmowy. Kiedy się przedstawił, powiedział: „Zdradzę ci sekret: zabiłem żonę i pochowałem ją w naszym ogrodzie”. „Rozumiem” – odpowiedziałam, i zadałam pytanie które było bardziej intuicyjne niż racjonalne:



– „Czy żona była piękna? Długo byliście razem?”

– „Tak, niesamowicie. Miała piękne włosy, które uwielbiałem strzyc. Wszyscy je podziwiali, wszyscy…”

Zrozumiałam, że ten człowiek przeżywa tamto dawne życie. Wierzę w karmę, w przeszłość, w to, że nie przeżywamy tylko jednego życia. Musiałam zastosować techniki, które pomogłyby sprowadzić go na powrót do rzeczywistości.

Później dowiedziałam się od siostry, że w więzieniu doznał traumy psychicznej, ale zdobył też nową umiejętność: podpowiadał, jak najlepiej obciąć włosy, a nawet dobierał style fryzur. Ci, którzy byli w więzieniu, zaczęli go słuchać i traktowali go z pewną pobłażliwością. Na wolność wyszedł już nie jako człowiek, który popełnił przestępstwo gospodarcze, lecz po prostu jako fryzjer.

Jego siostra szczerze chciała mu pomóc, ponieważ pamiętała go z dawnych lat – dobrego brata, który kiedyś kupił jej pralkę i dał najstarszemu siostrzeńcowi pieniądze na studia. Brat prowadził własną firmę i odsiedział wyrok w obozie karnym za przestępstwo gospodarcze; Nigdy nie miał nic wspólnego z fryzurami ani modą. Wszyscy zakładali, że po prostu „oszalał”. Siostra nie porzuciła go, zabrała do siebie, żeby z nią mieszkał.

Pewnego razu podczas sesji powiedział: „Żona już po niego przyszła, wyszła z ziemi, stoi pod drzewem i ciągle macha”. I rzeczywiście, tydzień później siostra znalazła go martwego pod drzewem – nastąpiło zatrzymanie akcji serca.

Podpisałam tę historię w moim notatniku: „zemsta żony”. Ten mężczyzna, pod wpływem stresu, nabył nową tożsamość, a nawet praktyczne umiejętności!

Myślę, że to było zaburzenie dysocjacyjne, ale tę tragedię można było dostrzec w znakach i symbolach. Jeśli spojrzymy na to przez pryzmat tego, co psychologowie i psychiatrzy uważają za „nienaukowe”, to w przeszłości, kiedy popełnił morderstwo, część jego psychiki odpowiedzialna za moralność uległa dysocjacji. A trauma psychologiczna – nie tylko uwięzienie, nie wielokrotne bicie, ale bodziec niesłusznego oskarżenia i upokorzenia – doprowadził do powstania nowej tożsamości. Wyglądało to tak, jakby odsiedział wyrok w więzieniu za swoje morderstwo.

Zaburzenie dysocjacyjne: Spojrzenie przez pryzmat ewolucji świadomości.

Moim zdaniem, zrozumienie zaburzenia dysocjacyjnego wymaga uwzględnienia ewolucji duszy. Odrzucenie tej koncepcji, podobnie jak odrzucenie starych tradycji jako „reliktów przeszłości”, utrudnia głębsze zrozumienie. Dysocjacja to złożony mechanizm, który trudno zrozumieć bez uwzględnienia ewolucji człowieka i takich pojęć jak Los.

O ile aktorzy mogą z łatwością tworzyć różne osobowości, co jest fascynujące w filmach, w rzeczywistości proces ten jest znacznie bardziej złożony. Sam mechanizm kształtowania odrębnych tożsamości jest klinicznie udowodnionym faktem.

Moje praktyczne doświadczenie w pracy z pacjentami to potwierdza. Niestety, tylko 1-2% pacjentów otrzymuje prawidłową diagnozę, ponieważ dysocjacja jest często mylona ze schizofrenią lub depresją. Zetknęłam się również z tym problemem, pracując w ramach różnych projektów wolontariackich z osobami zaburzonymi psychicznie. Dysocjacja to mechanizm obronny, charakteryzujący się zaburzeniem integralności pamięci, tożsamości i kontroli nad ruchami ciała. Zaburzenia te najczęściej wynikają z głębokiej traumy, zwłaszcza doświadczonej w dzieciństwie. Jeśli jednak odwołamy się do teorii pola zunifikowanego, możemy założyć, że dysocjacja może również wynikać z konfliktu norm przodków i norm osobistych lub manifestacji dwóch osobowości (archetypów) o równej sile.



Jeśli świadomość wyobrażamy sobie jako pole, które jednoczy wszystkie struktury, Wola i Refleksja pomagają w tym wzmocnieniu. Jeśli jakakolwiek część jest tłumiona lub energia jest nadmiernie skoncentrowana w jednym obszarze, może to prowadzić do dysocjacji, zniekształcając i czyniąc psychikę kruchą. W trudnych sytuacjach życiowych dysocjacja może stać się reakcją na stres.

Jeśli dana osoba znajduje się w swoich normalnych okolicznościach, jest zintegrowana. Co to oznacza dla naszego rozumienia? Jej świadomość jest ciągła, jej pamięć jest aktywna, może ona przywoływać fakty z przeszłości, a poczucie własnej tożsamości jest zachowane. Jednak jeśli warunki się zmieniają, pojawia się inna osobowość – jest to zaburzenie dysocjacyjne. W zdrowym stanie nasze myśli, emocje, wspomnienia i ruchy tworzą zjednoczoną całość. Są one utrzymywane w magnetyzmie świadomości. Dysocjacja to jednak moment, w którym ta naturalna integracja zostaje zaburzona. Świadomość traci zdolność do ogarniania wszystkiego w naszym świecie, a funkcjonowanie woli zostaje zaburzone. To tak, jakby system operacyjny nagle wyłączył jedną funkcję, aby chronić procesor przed przegrzaniem. Pod wpływem skrajnego stresu jakaś część nas po prostu się oddziela, „odłącza” od reszty i przestaje być zintegrowana z tym, kim jesteśmy w życiu codziennym. Zaczynamy polegać na innej osobowości, a nasza świadomość zaczyna chwytać się znanych ról.

Poziomy „odłączenia” są różne i mogą prowadzić do nowej tożsamości.

Zaburzenia dysocjacyjne można klasyfikować według ich nasilenia i funkcji, którą umysł wybiera do „odłączenia”.

Może to obejmować:

Dysocjację fizjologiczną (reaktywną): może ją wywołać silny stres. Jest to stan, którego może doświadczyć każdy w obliczu skrajnego niebezpieczeństwa. Świadek wypadku może nagle stać się nienaturalnie spokojny, ponieważ jego emocje „odłączają się” od sytuacji, umożliwiając mu funkcjonowanie i przetrwanie.

Dysocjacja może objawiać się poprzez ciało. Objawy mogą objawiać się fizycznie, na przykład jako nagła ślepota, głuchota lub paraliż bez uszkodzeń neurologicznych. W skrajnych przypadkach powstaje wiele odrębnych osobowości, funkcjonujących w ramach jednego organizmu. Zaburzenia ruchu i sensoryczne: nagła ślepota, głuchota lub porażenie kończyn bez żadnej przyczyny neurologicznej.

Objawy fizjologiczne to niezwykle interesujące zjawisko. Jako psycholog staram się to wyjaśnić w ten sposób. Próbując zdystansować się od trudnej sytuacji, umysł może wywołać rzeczywiste objawy somatyczne. Pacjent może nagle stracić wzrok, słuch lub całkowicie sparaliżować, pomimo dobrego stanu neurologicznego. Jest to mechanizm czysto psychiczny, który manifestuje się w ciele w sposób niezgodny z fizjologią.

Amnezja dysocjacyjna: pacjent nie pamięta konkretnych, traumatycznych zdarzeń.

Zaburzenie określonych funkcji: w tym przypadku następuje rozszczepienie pamięci lub uczuć. W pewnym momencie osoba po prostu traci kontakt z energią swojego ego, aby uniknąć bólu; podejrzewam, że kontakt z Erosem, który jest nosicielem życia, pozostaje. Osoba żyje, ale nie ma żadnego zjawiska, żadnych emocji związanych z tym zjawiskiem i żadnej zapisanej sytuacji w pamięci.



 

Fuga dysocjacyjna: jest to zaburzenie psychiczne, w którym osoba traci tożsamość, ale zachowuje zdolności mechaniczne i doświadczenie. Pamięć całkowicie blokuje wspomnienia z przeszłości. Myślę, że to nagła ucieczka w jakiś nieznany świat, do przeszłych doświadczeń. Nowa osobowość nabiera nowych cech, które nie są typowe dla danej osoby. Opisałem ten przypadek na początku mojego artykułu.

Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości: najcięższa postać, w której nie tylko funkcja, ale cała struktura osobowości zostaje zerwana, tworząc odrębne tożsamości.

Diagnoza to często detektywistyczna robota psychiatry.

Rozpoznanie dysocjacji stanowi wyzwanie, ponieważ może ona doskonale imitować inne zaburzenia. Kluczem jest identyfikacja subtelnych różnic, które lekarze porównują w procesie diagnostycznym.

Dyferencjacja symptomów.

Jest to sytuacja, w której w jednej osobie ujawniają się dwie lub więcej osobowości o odmiennych cechach. W pewnym momencie słyszymy zupełnie inny głos, inne doświadczenia. Ta osobowość „uruchamia się” jako odrębna część z własną dynamiką, której tożsamość pierwotna może nie rozumieć.

Jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze u siebie lub bliskich?

  • Osoba traci poczucie liniowego czasu. Częste wrażenie „utraty” kilku godzin, niemożność przypomnienia sobie, jak dotarła do określonego miejsca.
  • Dziwne zachowanie, jakby wiele osób podejmowało decyzje. Nagłe, radykalne zmiany w mowie lub osobowości, niezwiązane z nastrojem.
  • Zmiany w ciele, które mogą wystąpić pod wpływem silnego stresu. Nagłe odrętwienie, ślepota lub głuchota, których terapeuta nie potrafi wyjaśnić.
  • Poczucie, że nie jest się sobą. Wrażenie patrzenia na siebie „z zewnątrz” lub poczucie, że własne ciało nie pasuje.

Leczenie dysocjacji, w tym jej najcięższej postaci, jest możliwe. Choć jest to proces długotrwały, daje realną nadzieję na powrót do zdrowia. Podstawą jest specjalistyczna psychoterapia traumy, która koncentruje się przede wszystkim na stabilizacji pacjenta i nauczeniu go technik pozwalających mu utrzymać kontakt z rzeczywistością. Tylko w bezpiecznym środowisku terapeuta może pomóc zintegrować rozbieżne części tożsamości w spójną całość, pozwalając pacjentowi odzyskać ciągłość pamięci i pełną kontrolę nad własnym życiem. Niniejszy artykuł jest fragmentem mojej nowej książki, nad którą pracuję, „Teatry nieświadomości w Liczbie Lustra”.

Nawiasem mówiąc, można u nas kupić kurs poświęcony integracji trzech liczb, które pozwalają nam dostrzec energię, którą człowiek przekazuje do świata zewnętrznego – Liczba Jako Spirala.

👆 Zapraszam na Jogę Twórczości, na której otrzymasz nową wiedzę, ciekawe informacje min. o mózgu oraz popracujesz terapeutycznie.

👌 TELEGRAM – BYĆ ZDROWYM TELEGRAM – PSYCHOLOGIA i MATEMATYKA

👆 Zapraszam do profilaktyki chorób za pomocą homeopatii – skuteczne leczenie za pomocą małych dawek/ kontakt@emma-lange.pl

👆 Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do nas, na wykłady, webinar, do naszego sklepu.

👆 Zapraszamy do naszej Akademii Integralnej i Twórczej Psychologii.

 

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *