Zachowanie Przez Pryzmat Liczb
Od dawna myślę o tym, jak wspaniale jest, kiedy psychologia nie funkcjonuje w oderwaniu od innych dziedzin, lecz współpracuje z innymi naukami, np. z biologią i neurobiologią: zrozumienie tego, jak działa mózg, pomaga lepiej dostrzec, skąd biorą się nasze reakcje.
Matematyka jest tutaj metaforą: połączenia liczb przypominają mi synapsy w mózgu. Pomaga to zrozumieć człowieka i jego wewnętrzne struktury.
Obliczeń dokonuje się nie po to, aby „zmierzyć” człowieka, lecz po to, aby dostrzec pewne prawidłowości.
W terapii przecież zawsze istnieją zarówno struktura, jak i niepowtarzalność człowieka: analizujemy utrwalone schematy i przekonania — te właśnie introjekcje, które często funkcjonują poza świadomością — aby następnie wypełnić je nowym znaczeniem i zmniejszyć wewnętrzne napięcie.
Chcę pokazywać tę zależność: pomiędzy tym, co dzieje się w ciele, pamięci i uczuciach, a tym, w jaki sposób tego wszystkiego doświadczamy.
W głębi rzeczywistości psychicznej istnieją struktury, których nie można bezpośrednio zmierzyć, ale przejawiają się one poprzez zachowanie. W psychoanalizie nazwano by je obiektami wewnętrznymi, w psychologii jungowskiej – archetypami. A ja pracuję z nimi poprzez metaforę liczb.
Na przykład istnieje stan, który nazywam „Lustrem Trzy”: człowiek doświadczył konfliktów i zerwania więzi z bliskimi osobami. W jego wnętrzu jednocześnie istnieją depresja i agresja, i razem tworzą pole, które nie prowadzi do zbliżenia z innymi, lecz zmusza do budowania wewnętrznych granic. Nie jest to „diagnoza” w znaczeniu medycznym, jest to wzorzec duszy, który można dostrzec i przepracować.
Dlatego rozróżniam diagnozę medyczną i diagnozę duszy. To, co w karcie oznaczone jest jako „depresja”, może być tęsknotą – rolą, która pozostała bez znaczenia, bez odpowiedzi.
Podejście medyczne śledzi objaw, natomiast podejście głębinowe poszukuje znaczenia. Nie przeczą sobie nawzajem, lecz pracują z różnymi warstwami.
Zbudowałam własny system modelowania poprzez liczby i modelowanie to nie wynika wyłącznie ze znaczenia samej liczby – tutaj znaczenie liczby łączy się również z jej pozycją.
Jest to już system, który można uznać za kompletny i niezwykle interesujący. Każda liczba posiada własny wzorzec psychologiczny i nie jest to przypadkowe: wzorce te zostały uporządkowane od bardziej „zewnętrznych” scenariuszy rodowych, do bardziej „głębokich” samotności. Działa to jak mapa psychiki, w której każda liczba jest metaforą diagnostyczną. W tych liczbach można zobaczyć zachowanie człowieka, a nawet jego ewolucję.
Jak może się to przejawiać w psychologii?
Pracuję z metaforą liczb, ale nie, jako z numerologią, lecz jako ze sposobem dostrzegania wzorców, które funkcjonują w nieświadomości. Każda liczba nie jest wyrokiem ani prognozą, lecz opisem pewnego stanu, który można rozpoznać, nazwać i przepracować.
Nie zastępuje to diagnozy. Jest to inna warstwa – nazywam to diagnozą duszy: nie chodzi o to, co jest w człowieku „zepsute”, lecz o to, jaki wewnętrzny scenariusz człowiek przeżywa.
1 – scenariusze rodowe
To, co zostało przekazane przez przodków: role, oczekiwania, sposoby przetrwania. Nie zawsze są one uświadomione, ale kierują naszymi wyborami.
2 – wewnętrzny krzyk
Doświadczenie tragedii, które nie zostało usłyszane. Trauma bez świadka – ból, któremu nie dano przestrzeni.
3 – rozerwanie
Utrata więzi z bliską osobą. Nie musi oznaczać śmierci – może to być rozpad relacji, zdrada albo utrata kontaktu z samym sobą.
4 – wzorzec narcystyczny
Obrona poprzez wielkościowość albo poprzez dewaluację. „Nikogo nie potrzebuję” – jako pancerz chroniący przed zranieniem.
5 – zadanie
Odnaleźć klucz do drugiego człowieka. Nauczyć się wchodzić w relacje bez zatracania siebie i bez uciekania. Nie jest to trauma, lecz wyzwanie rozwojowe.
6 – wyparte lęki
Obserwowanie cudzej agresji, ciągła czujność. Strach, który nauczył się milczeć, ale nadal żyje w ciele.
7 – pragnienie służenia
Kiedy troska o innych staje się sposobem na to, aby nie spotykać się z samym sobą. Albo kiedy służenie staje się formą miłości.
8 – uraz do Losu i do Boga
Egzystencjalna złość: „Dlaczego właśnie mnie to spotkało?”. Kryzys sensu, w którym człowiek spiera się z samym życiem.
9 – wewnętrzna samotność
Nie: „jestem sam”, lecz: „nie potrafię być z drugim człowiekiem, pozostając jednocześnie sobą”. Podstawowa izolacja, której nie usuwa sama obecność innych ludzi.
Liczby od 1 do 9 nie są przypadkowe — tworzą pewien łuk, w którym każdy kolejny krok pogłębia poprzedni. Scenariusz rodowy (1) rodzi traumę (2), ta prowadzi do zerwania (3), rozzerwanie kształtuje mechanizm obronny (4), obrona stawia przed człowiekiem zadanie (5), a jeżeli zadanie nie zostanie rozwiązane – pozostają lęki (6), kompensacja poprzez służenie (7), złość na los (8) i ostatecznie samotność (9).
👩🎓 Tę liczbową metaforę przedstawiłam już dawno temu w Białymstoku i od tamtej pory korzystają z niej nie tylko zwykli ludzie, którzy chcą lepiej poznawać samych siebie, ale również terapeuci.
Ktoś może powiedzieć: „przecież to numerologia”. Nie!!! Za każdą liczbą stoi konkretny symptom, określony fenomen psychologiczny, przykłady i praktyka, a także powiązanie z teorią.
O tym, w jaki sposób wszystko to przejawia się w psychologii człowieka, napisałam książkę. Znajduje się w niej wiele interesujących treści również dla terapeutów.
I właśnie o tym chcę opowiedzieć podczas naszego spotkania. Można zajrzeć, posłuchać i porozmawiać o tym, w jaki sposób te wzorce przejawiają się w naszym Losie.
Zapraszam na webinar 17 września!
👆 Zapraszam na Jogę Twórczości, na której otrzymasz nową wiedzę, ciekawe informacje min. o mózgu oraz popracujesz terapeutycznie.
👌 TELEGRAM – BYĆ ZDROWYM TELEGRAM – PSYCHOLOGIA i MATEMATYKA
👆 Zapraszam do profilaktyki chorób za pomocą homeopatii – skuteczne leczenie za pomocą małych dawek/ kontakt@emma-lange.pl
👆 Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do nas, na wykłady, webinar, do naszego sklepu.
👆 Zapraszamy do naszej Akademii Integralnej i Twórczej Psychologii.
